Choć Logodydaktyka jest wciąż zjawiskiem mało znanym polskim przedsiębiorcom, istnieje wiele firm, które z sukcesem wdrożyły tą metodologię do swojej organizacji. O doświadczenia związane z implementowaniem Logodydaktyki w firmie, jej wady, zalety oraz praktyczne rozwiązania miałem okazję zapytać Panią Darię Dudkiewicz – HR Specialist w firmie Agrolok.
 A.S : Pani Dario, Logodydaktyka wciąż jest nowym zjawiskiem i pojęciem. Czy mogłaby Pani w kilku słowach nakreślić czytelnikom czym jest Logodydaktyka?

D.D: Logodydaktyka jest koncepcją, której autorką jest Iwona Majewska Opiełka. Zajmuje się wspieraniem człowieka, a przez to również firm w rozwoju, w świadomym przeżywaniu życia, w doskonaleniu skuteczności działania. Koncepcję wyróżnia to, że skupia się na wzmacnianiu charakteru człowieka, szczególne na jego pięciu cechach: poczuciu własnej wartości, proaktywności, pozytywnym myśleniu, poczuciu spójności wewnętrznej, poczuciu obfitości. Poprzez różne ćwiczenia, wykonywane zadania, wyrabiane nawyki, udział w szkoleniach – logodydaktyka pomaga znaleźć sens swojego życiu oraz podejmować działania ukierunkowane na realizację własnej wizji i życiowej misji. Kluczowe znaczenia mają w niej wartości, które nie są jedynie banalnym sloganem, ale rzeczywistym drogowskazem w codzienności.

A.S : Jak logodydaktyka może pomóc menadżerowi w jego codziennej pracy i rozwoju?

D.D : Logodydaktyka przede wszystkim pokazuje menadżerowi, że o jego życiowej skuteczności decyduje w znacznej mierze on sam. Skuteczności, której miarą jest zrealizowany, w zmierzonym czasie, cel, przy optymalnym nakładzie wszelkich kosztów, z zachowaniem etycznych zasad.

Poza tym menadżer, który rozwija się w formule logodydatki zaczyna pracę od samego siebie , a dokładnie od swojego charakteru. Wzmacnia swoje poczucie wartości, działa w kręgu własnego wpływu, a więc w sposób sobie możliwy, z wykorzystaniem dostępnych środków. Dzięki temu ma większe poczucie sprawstwa. Podejmuje więcej odważnych inicjatyw. Działa i przejmuje odpowiedzialność. Jeżeli posiada misję życiową, podejmuje decyzje, dokonuje wyborów w zgodzie z misją i wartościami. Decyzje podejmuje się zdecydowanie łatwiej jeśli działa się w oparciu o wyznawane zasady.

Menadżer rozwijający się w nurcie logodydaktyki, stymuluje innych do działania, dzieli się wiedzą, umiejętnościami, wspiera innych, bo ma poczucie obfitości. Jest świadomy swoich mocnych stron i tego co nimi nie jest. Nie musi porównywać się z innymi, dla niego liczy się to, aby stawać się lepszą wersją samego siebie. Ta zdolność nie jest doceniana w dzisiejszym biznesie.

Logodydaktyka w praktyczny sposób uczy skutecznego gospodarowania swoim czasem, łączenia kilku życiowych ról. Posiadając misję, wypracowane nawyki skutecznego działania można być spełnionym zawodowo, mieć udane życie rodzinne, jeździć na wakacje, spędzać czas z dziećmi, z mężem, czytać, ćwiczyć. Szczęśliwie znam, co najmniej kilka osób bardzo aktywnych zawodowo, na stanowiskach menadżerskich, którym udaje się żyć właśnie w taki sposób. Oczywiście to wymaga często wyjścia ze strefy komfortu, robienia rzeczy, które niekoniecznie się lubi, ale nadaje im się właściwy sens i podejmuje się działanie ukierunkowane na realizację zadań wynikających z życiowej misji.

A.S : Jak wpierać rozwój pracowników i organizacji dzięki logodydaktyce?

D.D: Organizacja rozwija się wtedy, kiedy podnosi się świadomość ludzi, którzy ją tworzą. I logodydaktyka podnosi poziom samoświadomości osób, którzy wybiorą tę formę rozwoju. Stawia w centrum człowieka i jego sprawczość. I właśnie to jest znamienne, że dzięki logodydaktyce więcej możesz wykrzesać z siebie. Zdecydowanie słabnie roszczeniowość. Ponieważ koncepcja ta opiera się o właściwie rozumianą skuteczność działania, pracownicy dowiadują się podczas szkoleń od czego zależy ich skuteczność i jakie są sposoby na jej doskonalenie. Efekty przynosi troska o pozytywny język, to poprawia komunikację w firmie, zaufanie, wzajemne relacje.

Logodydaktyka pozwala znaleźć unikatowy pomysł na siebie, podaje konkretne sposoby na sprecyzowanie tego, jak chcemy żyć i co zrobić aby ta wizja nie była jedynie pobożnym życzeniem.

Ważne, aby prace nad rozwojem rozpocząć od kadry szczebla najwyższego. Jeżeli tam proces rozwoju postępuje – organizacja jest bezpieczna. Patrząc na rozwój, osiągniecia zawodowe i osobiste pracowników w firmie, w której pracuję, mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że jakość ich życia, powodzenie w znacznej mierze zawdzięczają pracy nad charakterem.

A.S: Czy mogłaby Pani wskazać zalety – a być może minusy – wdrożenia narzędzi logodydaktyki w Państwa organizacji?

D.D : Zaletą jest to o czym mówiłam odpowiadając na pytanie poprzednie. Dochodzi do tego wyższy poziom świadomości pracowników, którzy przekonali się do logodydaktyki. Większa skuteczność ich działania, poczucie współodpowiedzialności, aktywne szukanie rozwiązań. Pracownicy, którzy pracują nad osobista skutecznością w oparciu o narzędzia logodydaktyki, wywierają delikatny wpływ na innych chociażby promując zachowania proaktywne, czuwając nad poprawnym językiem.

Chcę wspomnieć o znaczeniu misji firmy, które w tym roku opracowaliśmy. Dla wielu pracowników taka spisana misja ma znaczenie, ludzie chcą wiedzieć jaki jest sens istnienia firmy, której są częścią. Chcą wiedzieć jaki sens ma wykonywana przez nich praca. Okazuje się, że na co dzień nie zastanawiamy się nad tym. Dopiero na spotkaniach, podczas których upowszechniamy misje, przekładamy na zadania każdego stanowiska, ludzie doświadczają zjawiska ‘acha”, kiedy uświadamiają sobie komu i czemu służy ich praca. To złożony, bardzo emocjonalny proces.
Minusy? Jeszcze ich nie doświadczyłam. Raczej moc wyzwań.

A. S: Jak zatem budować i podtrzymywać w przedsiębiorstwie atmosferę zaufania i otwartości?

D.D: Budowa zaufania i otwartości to proces. Pomaga w tym misja i katalog wartości, do których odwołują się pracownicy i ich przełożeni. Doskonalenie komunikacji wewnątrz organizacji. Umożliwienie pracownikom wyrażania opinii, wyjaśnianie tego, co niezrozumiałe. Systematyczne informowanie o tym, co ważne w firmie, oczywiście w skali optymalnej dla obu stron. Podejmowanie działań podnoszących świadomość załogi. Ważną rolę pełnią też szkolenia, które oferujemy pracownikom. Szczególnie te, które wzmacniają ich skuteczność osobistą.

A. S: Jest Pani specjalistką od zarzadzania talentami pracowników w Państwa firmie. Jak zatem logodydaktyka ułatwia ten proces? Czy zwiększa jego efektywność?

D.D: Zasadniczo w myśl logodydaktyki człowiek może się zmieniać, rozwijać – jak motyl . Należy jednak pamiętać, że nie każdy musi potrafić zrobić wszystko. W pracy również. Nie każdy dobry handlowiec musi być skutecznym menadżerem sprzedaży. Podobnie jak słaby handlowiec, może okazać się nad wyraz skutecznym spedytorem. Jeśli coś nie jest moją mocną stroną, wymaga ode mnie nadmiernego wysiłki a wyniki i tak nie są budujące, nie mam przymusu poświęcać temu zbyt wiele uwagi. Dla logodydaktyki znamienne jest to, aby rozwój opierać na tym, co już jest, co sprawia nam przyjemność, jest naszym talentem. A to zdecydowanie zwiększa efektywność działania.

Dla logodydaktyki znaczenie ma charakter i to ułatwia zarządzanie talentami w organizacji. Warto poświęcić czas i uwagę na diagnozę cech charakteru już na poziomie rekrutacji lub w pierwszych tygodniach pracy i inwestować w pracowników, którzy wpisują się swoimi wartościami w kanon organizacji. Często jest tak, że pomimo wysokich kwalifikacji pracownika, współpraca nie układa się dobrze, ponieważ pracownik jest zbyt pasywny, roszczeniowy, dostrzega jedynie swój interes lub zwyczajnie postępuje nieetycznie. W takich sytuacjach zbyt dużo czasu i energii marnuje się bezpowrotnie.

A.S: Czy pogodzenie dobra pracownika z dobrem firmy jest ogóle możliwe? Jak to wygląda w Państwa organizacji?

D.D: Tak, to zdecydowanie jest możliwie. Pozornie wydaje się niezwykłym wyzwaniem. Ale tylko pozornie. Warunek – pracownik i pracodawca funkcjonują w nurcie logodydaktyki.

Pomocna jest opracowana przez zarząd i pracowników misja firmy, ukierunkowana na realizację wizji właściciela. Oczywiście w misję wpisane są wartości firmowe. Istotne znaczenie ma zaangażowanie pracowników w spisanie misji i wartości. Stanowczo odradzam sprowadzenie tego działania do wymyślenia jedynie hasła misyjnego. Dopiero misja przełożona na konkretne działania nabiera mocy sprawczej.

Myśląc o pogodzeniu dobra pracownika z dobrem firmy trzeba mieć na względzie znaczenie współdziałania i współodpowiedzialności. Jeśli obie strony są świadome tego, że są od siebie współzależne, wspólnie pracują na wynik wygrana – wygrana. Wówczas taka zgodność interesów nie jest niczym zaskakującym.

W firmie, w której pracuję jest spora grupa ludzi (wciąż nie są to wszyscy), którzy pracując, zaspakajają swoje potrzeby, osobiste pragnienia i jednocześnie wnoszą swój wkład w umacnianie spółki.

A.S: Dziękuję.
 Jak wdrożyć Logodydaktykę w organizacji? Czytaj tutaj.

[su_guests]http://www.majewska-opielka.pl/postac/[/su_guests]

Logodydaktyka - narzędzie nowoczesnego menadzeraDaria Dudkiewicz: Psycholog i pedagog, ukończyła Wyższą Szkołę Psychologii Społecznej w Warszawie, Uniwersytet w Toruniu, Szkołę Trenerów Biznesu oraz studia podyplomowe w zakresie Doradztwa Personalnego i Organizacyjnego. Specjalistka HR, z doświadczeniem w rekrutacji, organizacji i prowadzeniu szkoleń, ocenach pracowniczych. Związania z firmą handlową. Wspiera ludzi w odnajdywaniu i wzmacnianiu mocnych stron. Jednym z jej marzeń jest wychować synów w poczuciu szczęścia i obfitości. Więcej przeczytasz tutaj.